Nie płacisz, dostaniesz lokatora

Anna Pawlak
26.10.2012 15:30
A A A
Andrzej Kasiura

Andrzej Kasiura (Fot. Rafał Mielnik / AG 20090317)

To pierwsza taka inicjatywa w Polsce. Zasada jest prosta: jeśli nie płacisz, a wynajmujesz duże mieszkanie, trafi do niego jeszcze jeden dłużnik. Masz małe lokum, zostaniesz zakwaterowany do kogoś innego. Skąd pomysł niczym z filmów Barei?
800 tys. zł - tyle ok. 300 osób zalega z opłatami za czynsz Zakładowi Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Krapkowicach. Rekordzistka, kobieta samotnie wychowująca dzieci, ma do zapłaty ok. 20 tys. zł.

Ponieważ na dłużników nie działają ani prośby, ani groźby, miasto postanowiło zacząć działać inaczej. Dłużnik zamieszka z dłużnikiem.

Mówi burmistrz Krapkowic

Anna Pawlak: Nie boicie się, że przymusowo zakwaterowani razem ludzie zwyczajnie się nie dogadają?

Andrzej Kasiura, burmistrz Krapkowic: Wiem, że pomysł przypomina trochę komedie Barei, ale chciałbym podkreślić, że nie chcemy ludziom robić krzywdy, chcemy im pomóc. Nierzadko ktoś wynajmuje mieszkanie, które jest dla niego za duże. Jeśli koszty związane z jego eksploatacją rozłożyć na kilka osób, wówczas do zapłaty byłoby mniej. To tak, jakby ktoś jeździł audi i nie miał za co zatankować. My proponujemy volkswagena, za to z pełnym bakiem. Czy komuś w ten sposób dzieje się krzywda?

Ale ludzie mogą po prostu bać się zamieszkać pod jednym dachem z zupełnie obcą osobą.

- Student, który wynajmuje mieszkanie, a nie stać go na jego utrzymanie, także szuka współlokatorów. W naszej gminie mamy przypadki osób, które z pokolenia na pokolenie nie płacą za czynsz. Nie pomagają żadne upomnienia, propozycje rozłożenia na raty. Niedawno proponowaliśmy odpracowanie zaległości czynszowych w drobnych pracach na terenie gminy. Z propozycji skorzystało zaledwie kilkanaście osób na kilkaset zadłużonych. Są nawet osoby, które z pomocy społecznej otrzymują dodatek mieszkaniowy, który i tak do nas nie trafia. Taka postawa demotywuje osoby, które regulują opłaty na bieżąco. Tym działaniem chcemy również pokazać, że jesteśmy w stanie coś z dłużnikami zrobić. I to w świetle prawa. Bo mieszkanie socjalne może mieć kuchnię i toaletę na korytarzu. Jeśli w mieszkaniu przekształconym na lokal socjalny, czyli o obniżonym standardzie, każdy dłużnik będzie miał swój pokój, a wspólną kuchnię i łazienkę, nic złego się nie stanie. Przecież nie musi od razu dochodzić do kłótni.

Pierwsze zawiadomienia już wysłaliście do dłużników. Jakie były reakcje?

- Nasz pomysł ma też funkcję prewencyjną i to się sprawdziło przy wysłaniu zawiadomień. Gdy dłużnicy dowiedzieli się, że wkrótce mogą mieć współlokatorów, natychmiast zadeklarowali, że spłacą dług. Nie chcemy tylko straszyć. W ten sposób podpowiadamy także pewne rozwiązanie: niektórzy za duże mieszkanie sporo płacą, a niewiele zarabiają. Gdyby dzielili z kimś opłaty na połowę, mogłoby im być lżej.

Czy jest możliwość, żeby w najgorszym wypadku sami zdecydowali, z kim będą mieszkać?

- Gdyby połączyć kawalera z panną, moglibyśmy coś zdziałać w ramach strefy demograficznej, o której tak dużo ostatnio mówi marszałek. To oczywiście żart. Jeśli ktoś wskaże osobę, z którą chciałby mieszkać, to nie widzę żadnego problemu.

Kiedy rozpoczniecie pierwsze eksmisje?

- Chcemy dać dłużnikom czas do namysłu, żeby zastanowili się, czy lepiej spłacić dług, czy może zamieszkać z sublokatorem i płacić mniej. Ponieważ jesteśmy w trakcie okresu jesienno-zimowego, pierwsze eksmisje rozpoczniemy na wiosnę.

Zobacz także: Jak zmienia się Edyta Górniak

Komentarze (2)
Zaloguj się
  • Gość: Mon

    Oceniono 4 razy 0

    To nie jest pomoc to ponizanie ludzi!

  • Zenon Zeimark

    Oceniono 3 razy -1

    Idiotyczny pomysł z dokwaterowaniem.Jest to zwykła nieudolność urzędników łącznie z Wójtem na czele.Jeżeli w Gminie jest kilkanaście lub kilkadziesiąt procent bezrobocia,to z czego te osoby mają się utrzymywać?Stwórzcie miejsca pracy ,aby osoby które są zadłużone dostały pracę,to gwarantuję że każdy dłużnik spłaci swój dług.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX