Uciążliwy sąsiad - jak poradzić sobie z tym problemem

Tekst: Michał Świech
24.07.2009 16:11
A A A Drukuj
Osiedle Górczewska

Osiedle Górczewska (AG)

Awanturnik i pieniacz. Majsterkowicz i przedsiębiorca. Jaki by nie był, uciążliwy sąsiad to problem zarówno dla mieszkańców sąsiednich lokali jak i dla spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej.
Gdyby nie korzystny zbieg okoliczności, Agnieszka ze Świętochłowic i jej sąsiedzi do dziś musieliby żyć z lokatorami, którzy zajęli mieszkanie w ich wieżowcu. - Mieszkanie przejęli po dziadku - opowiada Agnieszka - Sam nie był aniołem, ale ci nowi przebili wszystko - dodaje. Libacje, wrzaski, awantury - wieczory stały się nie do zniesienia. - Zaczęliśmy wzywać policję - mówi Agnieszka - ale nic się nie zmieniało. Dzielnicowy dawał tylko upomnienia, tak jakby się bał - krzywi się.



Czytaj także:

Kto odpowiada za naruszenie porządku - właściciel czy najemca?



Kiedy po kolejnej imprezie znaleźli na klatce ślady krwi, sąsiedzi postanowili pozbyć się dzikich lokatorów. Poszli ze skargą do prezesa spółdzielni. Prezes oświadczył, że powiadomił policję i dzielnicowego i w związku z tym oni obiecali, że kontrole będą częstsze. Na tym działania władz się zakończyły. Przez przypadek któryś z mieszkańców bloku dowiedział się, że głównym lokatorem spółdzielczego mieszkania nie są ci, którzy w nim żyją, a ich krewny, mieszkający w Niemczech. - Przyjechał do kraju i w ciągu dwóch dni pozbył się rodziny - dziwi się Agnieszka.

Taki szczęśliwy przypadek zdarza się raz na sto. Co mogą zrobić ci, którym nikt zza granicy z pomocą nie przyjdzie, a którzy mają dość awantur? Przede wszystkim - zastanowić się, na czym im najbardziej zależy: na spokoju, usunięciu nieprzyjemnego sąsiada czy awanturze. Joanna Chmielowska z Chorzowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej radzi swoim lokatorom rozwagę. - Przecież oni muszą wrócić do swojego bloku i mijać tych sąsiadów codziennie na klatce schodowej. Warto też pamiętać o tym, że - jak zauważa Dariusz Biel z serwisu e-prawnik.pl - w obecnym systemie prawnym nie ma możliwości eksmitowania uciążliwego sąsiada będącego właścicielem zajmowanej przez siebie nieruchomości.

Jednym z podstawowych sposobów rozwiązania problemu jest mediacja i polubowne załatwienie sprawy. Joanna Chmielowska proponuje odwiedzić przedstawicieli Rady Osiedla, jeśli oczywiście taka funkcjonuje. - Uciążliwi i skarżący się sąsiedzi są zapraszani na spotkanie z przedstawicielami rady lub przedstawiciele idą na wizję lokalną. Rada może pouczyć o dobrosąsiedzkich stosunkach, może mediować w konflikcie - opisuje procedurę Chmielowska. Ludzie reagują inaczej kiedy mają do czynienia z członkami rady osiedla, którzy są wybrani przez nich, a inaczej na przedstawicieli administracji, których uważają za urzędasów. W przypadku chorzowskiej spółdzielni tego rodzaju mediacja przynosi pozytywne skutki.

Jeśli jednak się nie powiedzie, można skorzystać z możliwości, które daje prawo. Według Dariusza Biela, zgodnie z kodeksem cywilnym właściciel nieruchomości nie powinien zakłócać prawa swoich sąsiadów do korzystania z ich własności. Co to oznacza w praktyce? Jeśli sąsiedzi podejmują działania powodujące przykry zapach, hałas, wibracje lub inne zakłócenia - można domagać się ich zaprzestania. - Dodatkowo w przypadku gdy immisje wywołają u sąsiadów negatywne skutki zdrowotne możliwe jest również staranie się o uzyskanie odszkodowania od właściciela nieruchomości będącej ich źródłem na zasadach odpowiedzialności za czyny niedozwolone - przypomina Dariusz Biel. - Zgodnie z art. 444 k.c. w razie wywołania uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmie wszelkie wynikłe z tego powodu koszty - wyjaśnia Biel. Odszkodowanie może obejmować zarówno zwrot kosztów leczenia jak, kosztów przygotowania do innego zawodu jeśli poszkodowany został inwalidą, a nawet odpowiedniej renty.

Czytaj także:

Co zrobić z uciążliwym sąsiadem?



Zdarzają się sytuacje, których nie da się rozwiązać w taki sposób. Internautka podpisująca się emama tak opisuje swój problem z sąsiadem: Działkę budowlaną na osiedlu domków jednorodzinnych kupiliśmy jakieś 8 lat temu, wybudowaliśmy domek no i się wprowadziliśmy jakieś 4 lata temu. Dodam, że jesteśmy przylepieni do sąsiada garażami (prawie jak szeregówka). No i cóż wszystko byłoby może dobrze gdyby nie fakt, iż syn tegoż sąsiada zaczął prowadzić warsztat samochodowy w tymże garażu (sprawa jest prawdopodobnie tymczasowa, ale kto wie na pewno przez najbliższe 2 lata sytuacja ta będzie trwała). I powiem krótko mam dość ciągłego hałasu, smrodu spalin no i wiecznego zastawiania chodnika wzdłuż mojej posesji, ba nawet bramy wjazdowej.

Jeśli sąsiad prowadzi warsztat samochodowy lub inną działalność gospodarczą wiążącą się z hałasem, z pomocą przychodzą dyrektywy unijne. Jak zauważa Dariusz Biel z serwisu e-prawnik.pl, zgodnie z nimi żaden mieszkaniec Unii Europejskiej nie powinien być narażony na hałas o poziomie zagrażającym zdrowiu lub jakości życia. - Na gruncie prawa polskiego natomiast sprawę nadmiernego hałasu regulują normy ustaw o ochronie środowiska - przypomina Dariusz Biel. Dopuszczalny poziom hałasu można sprawdzić w załączniku do rozporządzenia. Przykładowo, dopuszczalny dla niektórych firm hałas nie powinien w porze dziennej - od 6 do 22 - przekraczać w obszarze zabudowanym domami jednorodzinnymi 50 db.

Prawo do spokojnego odpoczynku jest również chronione przez kodeks wykroczeń - Zgodnie z nim kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny - podkreśla Dariusz Biel. Trzeba jednak pamiętać, że policja zareaguje tylko wówczas, gdy sąsiad będzie hałasował po 22. Jeśli zadzwonimy po policję w ciągu dnia, zostaniemy prawdopodobnie odesłani do instytucji odpowiedzialnych za ochronę środowiska.

W skrajnych przypadkach, takich jak ten Agnieszki ze Świętochłowic, lokatorzy mogą próbować pozbyć się uciążliwego sąsiada. Nie jest to jednak proste. - Poprzednia ustawa pozwalała na eksmisję lokatora poprzez wykluczenie ze spółdzielni - mówi Joanna Chmielowska - Teraz jest to praktycznie nierealne. Chyba, że w bardzo poważnych przypadkach naruszenia regulaminu.

Według Dariusza Biela z serwisu e-prawnik.pl w obecnym systemie prawnym nie ma możliwości eksmitowania uciążliwego sąsiada będącego właścicielem zajmowanej przez siebie nieruchomości. - Wyjątek od tej zasady można na przykład znaleźć w unormowaniach dotyczących wspólnoty mieszkaniowej, składającej się z właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości - uważa Biel. Według artykułu 16 ustawy o własności lokali wspólnota mieszkaniowa może żądać - w drodze procesu - sprzedaży lokalu przez sąsiada, który w sposób uporczywy czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym - Nie jest to jednak eksmisja sensu stricto - podkreśla Dariusz Biel. Jest to wyjątek od zasady poszanowania własności - mieszkanie zostanie w takiej sytuacji wystawione na licytację.

Decyzję o usunięciu kłopotliwego lokatora może podjąć wspólnota mieszkaniowa, jednak może uczynić to wyłącznie jednogłośnie. Oznacza to, że bez zgody zainteresowanego nie można go z mieszkania wyprosić. Chyba, że uchwałę wspólnoty zastąpi orzeczenie sądu. Wówczas jednak wniosek w tej sprawie muszą złożyć osoby, których udziały wynoszą co najmniej połowę. Powództwo przeciwko posiadaczowi spółdzielczego prawa własnościowego do lokalu mieszkalnego wytacza wówczas zarząd spółdzielni na wniosek rady nadzorczej.

***


W zmaganiach z sąsiadami trzeba zawsze pamiętać, że są to ludzie, w pobliżu których spędzamy dużą część życia. Dlatego próby eksmisji czy wchodzenia na drogę sądową powinny być ostatecznością. W większości przypadków wystarczy krótka rozmowa wyjaśniająca sprawę. W końcu zawsze można się dogadać.



Czytaj także:

Czy istnieje obowiązek zameldowania najemcy?



Mieszkanie z wadą - usterki deweloperów



Jak nas wkręcają deweloperzy?



Komentarze (20)
Zaloguj się
  • Gość: wkurwiona

    Oceniono 17 razy 17

    A co kiedy ma się kilku uciążliwych sąsiadów? Mieszkam w bloku w dużym mieście, ściany są puste, słychać tv, rozmowy sąsiadów, ok wytrzymuję to, ale szlag mnie trafia jak wracam do domu, kładę się spać, a tu grupa studentów mieszkających pode mną puszcza na maxa jakaś chalę z radia eska czy innej równie dobrej stacji. Dodatkowo drą mordy, bo inaczej tego nazwać nie można, i stukają czymś metalowym o rurę od kaloryfera. To jeszcze nic, wyżej mam sąsiadów jakaś ciekawa para, wiecznie awantura, lecą kur... I chu..e, słychać trzaskanie drzwiami, upadajace przedmioty, a ostatnio jakies meble bo huk był ogromny. Dodam, że wszystko dzieje się po 21 także zadzwonic na policję nie mogę, nawet nie wiem które to mieszkanie, bo na jedym piętrze mieszka 5 sąsiadów. Facet lubi sobie też powiercic o w pół do 10, i postukac młotkiem, mają chyba 2 dzieci, które wiecznie wrzeszczą, a i na nie się wrzeszczy nieraz, dodam, że dzieci biegają sobie po mieszkaniu nawet do północy. Mam ich serdecznie dość. Co do tych studentów, to też przeginaja ostro bo imprezki trwaja od 19 do nawet 6 rano, niedlugo przestanę sypiać, schodzilam do nich, prosiłam, na chwilę spokój, a później znów to samo. Najlepsze jest to, że to takie cwaniaki, podglasniaja muzykę na full, a później sciszaja, i tak w kółko w roznych odstepach czasu, raz wezwalam policję, niestety panowie nie pospieszyli się i jak przyszli to akurat muzyki nie było słychać, więc gnojki dostały tylko upomnienie, a jak policja poszła to podglosnili na maxa. Mam już dość tych przeklętych bloków, w życiu się do żadnego nigdy nie przeprowadzę! Hołota i pępki świata, polacy witają.

  • Gość: zdesperowana

    Oceniono 10 razy 10

    Jestem w podobnej sytuacji jak wku...ona, tylko, że ja mieszkam w kamienicy. Masakra, stropy cienkie.Są 2 lokale własnościowe (w tym mój, drugi lokal własnościowy stoi pusty) i 3 komunalne. Pod nami alkoholik z żoną. Darcie ryja, libacje, głośna muzyka w dzień, tak, że u mnie podskakuje szklanka na stole. Na górze też pijaki, ale po paru interwencjach policji libacje ustały za to jest bieganie, rzucanie stołkami, dzieciak jeździ na rolkach, najgorzej jak dzieje się to po 21 i moje dziecko nie może usnąć. W lecie libacje przenoszą się na ganek i parter klatki schodowej. Śmiechy, wrzaski, przeklinanie, tańce na ulicy. Od 6. lat interweniujemy, dzwonimy na policję, policja przyjeżdża, poucza i odjeżdża. Jestem znerwicowana, nie mogę spać, trzęsą mi się ręce. Administracja pisze pisma, lecz to nic nie pomaga. Jestem załamana,że patologia ma więcej praw od normalnych ludzi.

  • Gość: jan_suzin

    Oceniono 6 razy 6

    No tak to juz jest w blokach. Mieszkam z dwójką dzieci którzy według mnie okropnie hałasują ale staram się ich zawsze pacyfikować. nie od razu sie daje ich uspokoić ale szczególną uwage zwracam na to żeby nie waliły w stropę zabawkami i nie biegali po mieszkaniu po wyobrażam sobie jak to słychać. Na razie nikt nam nie zwracał uwagi ale pewnie niejednemu to przeszkadza. W ubiegłym miesiącu wprowadzili się piętro niżej hałaśliwi studenci . Walą w szyję co drugi dzień i przeszkadza nie tyle ich głośna muzyka ile to w jaki sposób się zachowują. Głośne rozmowy, rechotanie , krzyki na balkonie do późna. Wydaje im się że mieszkają sami w bloku. Zwracałem uwagę ale efekt słaby . Sprowadzanie kumpli i biesiady regularnie co weekend. Wcześniej pod nami mieszkały studentki ale rzadko je było słychać, więc można mieszkać trochę ciszej i nie utrudniać innym życia. Teraz mieszkanie to koszmar i uważam że nie z każdym można się dogadać. A łażenie codziennie i wałkowanie tego samego tematu z przyjezdnymi debilami to absurd.GUMA I CIASNE DRZWI NA TAKICH SKUR...

  • Gość: wkurzona

    Oceniono 5 razy 5

    mieszkam w dzielnicy domów jednorodzinnych. Zabudowa jest bardzo gęsta bo odległość między domami jest tak mała, że można sobie w gary zaglądać. Mamy sąsiada weterynarza. Kiedy otwierał działalność zaklinał się, że będzie to cicha działalność. Tymczasem okazało się, że weterynarz ma w dupie cichą dziasłalność. Czy to w tygodniu czy w sobotę lub niedzielę na pół osiedla słychać przeraźliwy skowyt psów ( chyba podczas jakichś zabiegów) albo wściekłe ujadanie! Zdarza się to nawet późnym wieczorem. Okna oczywiście ma na ościerz otwarte. Ten skowyt jest tak przerażający, że chce się wiać z własnego domu gdzie oczy poniosą nie wspomnę już jakim koszmarem jest przebywanie we własnym ogrodzie!!! Nie wiem gdzie można wnieść skargę, co z tym zrobić??

  • Gość: bezsilna

    Oceniono 4 razy 4

    ja tez cos napisze,moze chociaz mi troche ulzy.mam 23 lata,ale szanuje ludzie mieszkajacych dookola,nigdy nikogo nie meczylam zbyt glosna muzyka,nawet mieszkajac sama.
    weszlam na ta strone,bo chce pozbyc sie sasiadow.mieszkaja tutaj od dwoch miesiecy,dzielac ze mna sciane,wynajmuja naszczescie wiec moze szybciej ich rusze.najpierw byl remont ktory zaczynali po 22 do 3 wiercili w sciane,pukali,rozmowy,krzyki,bluzgi.panowie z lanuchami na karkach.juz wtedy krew mnie zalala i chcialam interweniowac sama,bo przed nimi mieszkala rowniez patologia ktora znosilam dwa lata,mamusia z dwojka dzieci,o ktore nie dbala,zostawiala same,sprowadzala panow,glosny seks,imprezy w tygodniu,awantury.odetchnelam z ulga jak nadszedl dzien ze jej ktorys z kolei gach zaczal wynosic jej dorobek zycia.ex sasiadka byla qzynka wlascicielki,wiec byla nie do ruszenia,bo oczywiscie moim patologicznym sasiadom w klatce nic nie przeszkadzalo,wiec bylam z tym sama.po kilku dniach wprowadzila sie nowa patolnia.para z dwojka dzieci,jedno kilka miesiecy moze ma,drugie 5 lat.ojciec wywtatuowane krechy pod oczami,odkad sie wprowadzili,awantury,rzucanie wszytskim,ciagly halas,placz dziecka,drapiacy w drzwi pies,wyprowadzka dwa razy w tygodniu,latajace przedmioty z mieszkania na klatke schodowa,trzaskanie drzwiami co doprowadza do szalu bo mieszkam na parterze,a oni potrafia wchodzic i wychodzic co 2 minuty i w ten sposob urwalil zawias w drzwiach wejsciowych,palant stlukl swiatlo na klatce,dwa razy zalali klatke i sasiada z naprzeciwka,nie przejeli sie tym kompletnie,najczesciej ich drzwi od mieszkania sa otwarte.ktoregos razu gdy wychodzilam rano do pracy ich male raczkujace dziecko pozbawione opieki wyszlo na klatke,i gdyby nie to ze ja akurat wychodzilam mogloby spasc ze schodow,wlozylam dziecko do mieszkania,zamknelam drzwi,gdy szlam na przystanek wracal tatus z pieskiem do domu.jestem znerwicowana,mam depresje,swoje problemy,chora nieuleczalnie siostre,potrzebuje spokoju.oni nie maja tu zadnych praw!ja mieszkam tu od dziecka,mieszkanie jest wlasnosciowe,i to ja mam prawo czuc sie jak u siebie ewentualnie,a nie cholota ktora wynajmuje,i ja musze znosic halasy od rana do nocy.plus zagluszanie dziecka disco polo,gdy placze.ciagle stukoty,upadjace przedmioty,darcie mordy przez tatusia,trzaskanie,wyrzywanie na dzieciach,myslalam o opiece spolecznej.chcialabym moc ich usunac stad,bo na komentarze ze strony sasiadow nie reaguja kompletnie,ja nie mam w zwyczaju wzywac policji,troche sie boje o szyby w oknach,gosc siedzial w wiezieniu,koledzy ciezka patologia.jestem tym zmeczona,dodam ze to on stawrza najwiekszy halas,przez chwile gdy ona mieszkala sama z dziecmi byla cisza,nie moge powiedziec ze jest jakas najgorsza.

  • Gość: entrr

    Oceniono 3 razy 3

    Trzy lata proszę mojego sąsiada o zaprzestanie hałasowania,puszczania spalin z diesli,kurzenia i żadnego odzewu z jego strony.Co robic?

  • Gość: Wyprowadzona z równowagi

    Oceniono 2 razy 0

    Widzę, że problem uciążliwych sąsiadów jest dość powszechny. Pierwszy raz jestem w takiejn sytuacji. Od kilku miesięcy mam problem z sąsiadką, niejaką Joanną. Głupie babsko wydzwania do drzwi i do domofanu, po czym chowa się lub ucieka. Zapycha mi śmieciami skrzynkę pocztową. Wytrzymać z nią nie można, szczególnie jak łupie w ściany, podłogę i grzejnik. Niezrównoważona psychicnie chyba. 3 razy wzywane interwencje policji, które nic nie dały. Walka trwa. Co najśmieszniejsze, kobieta pracuje w Raiffeisen w Poznaniu, a zachowuje się jakby wyszła z domu wariatów. Co za Mosiek!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Oferty motoryzacyjne

  • Samochody Audi

    Szeroki wybór samochodów marki Audi.

  • Alfa Romeo

    Samochody Alfa Romeo w serwisie www.autotrader.pl

  • Samochody Skoda

    Skoda Octavia, Skoda SuperB, Skoda Fabia i wiele innych modeli.