Czego szukają klienci na rynku nieruchomości?

Olimpia Bronowicka, Polska Federacja Rynku Nieruchomości
13.02.2012 11:08
A A A Drukuj
Czego szukają nabywcy mieszkań na rynku wtórnym w biurach nieruchomości? Niewielkich i tanich lokali. Pokoje mogą być małe, ale musi ich być co najmniej dwa. W większości Polaków nie stać na mieszkania większe niż 50 m kw. i droższe niż 350-400 tys. zł. Polska Federacja Rynku Nieruchomości zapytała pośredników w obrocie nieruchomościami, jakich wyborów mieszkaniowych dokonują ich klienci.
Jeżeli klient ma do wyboru na tej samej powierzchni i przy zbliżonej cenie - pokój z kuchnią lub dwa małe pokoje z aneksem kuchenny - wybiera dwa pokoje kosztem samodzielnej kuchni. Tak twierdzi aż 88,4 proc. pośredników w obrocie nieruchomościami. - Małe mieszkanie jest bardziej funkcjonalne z dodatkowym pomieszczeniem np. na sypialnię - zauważa Danuta Noworyta z Gdyńskiej Kancelarii Nieruchomości AVIS. Henryka Wilczyńska z biura Pomorze z Człuchowa zwraca uwagę, że "kawalerki wybierze singiel lub osoba starsza, a dwupokojowe - młoda rodzina".

Inaczej jest już przy nieco większych lokalach. Tu dwa pokoje z widną, większą kuchnią są bardzo konkurencyjne wobec trzech - lecz jedynie z aneksem kuchennym. Gdy klient ma do wyboru dwa pokoje z widną, oddzielną kuchnią i na tej samej powierzchni w zbliżonej cenie trzy pokoje z aneksem kuchennym - to połowa pośredników twierdzi, że klient wybierze dwa pokoje - a połowa - że wybierze trzy.

- Młode rodziny zdecydowanie chętniej wybierają trzy pokoje z aneksem kuchennym. Osobna kuchnia jest preferowana przez starszych nabywców, kierujących się przyzwyczajeniem - twierdzi Damian Słowik, Nieruchomości Słowik z Gdańska. Młode rodziny mniej teraz gotują w domu, wyposażają aneksy kuchenne w dobry, nowoczesny sprzęt AGD i podążając za trendami mody wnętrzarskiej integrują kuchnię z salonem. "Większość wybiera dwa pokoje z widną kuchnią ale tu decyzja jest różna, zależy od liczby członków rodziny - w przypadku rodziny z dwójką dzieci wybór pada na trzy pokoje - uważa Janusz Kotecki, Bada Nieruchomości z Pruszkowa.

Dom na peryferiach, ale apartament w mieście

Gdy przychodzi jednak wybierać przy tej samej cenie między dużym mieszkaniem a domem - 70 proc. pośredników w obrocie nieruchomościami twierdzi, że wygrywa własny dom. Argumenty są różne. Ten najbardziej istotny to ekonomiczny. Utrzymanie domu jest po prostu tańsze od utrzymania dużego lokalu i właściciel ma większy wpływ na kształtowanie kosztów utrzymania. Ale warto się przyjrzeć, gdzie chętniej nabywcy wybierają obszerne miejskie lokale zamiast własnego domu na peryferiach.

Wybierają je dość często mieszkańcy wielkich miast, przede wszystkim ci z dziećmi w wieku szkolnym. Ciekawe, że o wyborze obszernego mieszkania w mieście sygnalizowali pośrednicy z podwarszawskich miejscowości: Mysiadła, Pruszkowa, Milanówka czy Łomianek, a więc położonych stosunkowo blisko stolicy. Coraz częściej trafiają do biur nieruchomości oferty domów z obrzeży wielkich aglomeracji. Ich dotychczasowi mieszkańcy mają dość dojazdów zakorkowanymi trasami wylotowymi i chcą kupić większy apartament w dobrej, miejskiej lokalizacji.

- Jeszcze niedawno mieszkańcy bloków wybierali dom, o ile cena i powierzchnia były zbliżone. Obecnie tendencję uległy zmianie. Konieczność dojazdu do miasta, dowożenie dzieci na różnego typu zajęcia, koszt paliwa - to wszystko powoduje, że teraz preferowane są lokale mieszkalne - twierdzi Maria Modzelewska-Myślińska, Korab Nieruchomości z Łomianek. - Klient, który w pierwszej kolejności szukał małego domu pod Warszawą - teraz chce kupić na rynku pierwotnym apartament u dewelopera 110 m kw.w cenie ok. 6 tys. za metr. Powodem są korki z dojazdem do Warszawy a i dzieci miałyby do szkoły w mieście bliżej - zauważa Janusz Kotecki, pośrednik z Pruszkowa.

Rynek trudny - ale da się żyć

Jakie są oceny sytuacji na rynku nieruchomości przez pośredników w obrocie nieruchomościami? To jest rynek kupujących - co do tego pośrednicy są zgodni - i cena nieruchomości rządzi rynkiem. Dziś jest to kryterium dla nabywcy podstawowe. Jakie jest zainteresowanie kupnem mieszkań?

"Umiarkowane - przeciętny czas pomiędzy przyjęciem oferty a sprzedażą mieszkania to 6-8 miesięcy" - twierdzi Agnieszka Zgódka z Dreams Nieruchomości z Mińska Mazowieckiego. - Klientów poszukujących jest sporo, wbrew pozorom, ale mają dużo ofert do wyboru i zupełnie nie przekłada się to na decyzje o zakupie - podkreśla Ewa Morawska z biura Wigro Groszyk z Warszawy.

"Ofert do sprzedaży jest dużo ale brakuje tych interesujących, położonych w niskich blokach z centralnym ogrzewaniem, na pierwszym lub drugim piętrze, z balkonem, ustawnych i w dobrej lokalizacji. Zdolność kredytowa klientów znacznie się obniżyła co także wpływa na to, iż liczba prezentowanych nieruchomości nie wpływają na liczbę transakcji. Sprzedają się oferty atrakcyjne w niskich cenach i to przeważnie za gotówkę" - tak opisuje sytuacje Ewelina Tyńska z Tyńscy Nieruchomości z Bytomia.

Ale są i pośrednicy, którzy widzą ożywienie na rynku. - Zdecydowanie wzrosła sprzedaż. Średnio trzy transakcje jednego pośrednika - twierdzi optymistycznie Joanna Adamczyk z biura Viverbene z Warszawy. - Największe zainteresowanie w 2011 roku to mieszkania 2-pokojowe, 80 proc. to klienci gotówkowi. W tym roku zainteresowania klientów to 2-3 pokoje o powierzchni 45-65 m kw. - sygnalizuje Witold Marzec z WM Nieruchomości w Grójcu.

- Klienci oglądają, ale często jest to zwiedzanie. Z naszych wyliczeń wynika, że jeden na dwunastu oglądających zdecyduje się na zakup - mówi Damian Słowik, Nieruchomości Słowik z Gdańska. - Chętniej i więcej oglądają, lecz kupują wyłącznie po sporej obniżce ceny - zauważa Wojciech Buczek z W.A.B. Nieruchomości ze Złotowa w woj. wielkopolskim.

- Obecnie zainteresowanie również jest duże, ale nieruchomościami proponowanymi w realnych cenach. W takich wypadkach decyzje zapadają dużo szybciej, po krótkich, ale solidnych negocjacjach - to zdanie Łukasza Gillisa z Gilis Nieruchomości z Milanówka. "Dzisiaj klienci są bardzo niezdecydowani i wymagający, poszukują mieszkań tanich nie tylko w płycie, a zarazem w dobrej lokalizacji. Jeśli odpowiadają wszystkie te parametry - decyzję podejmują szybko, niejednokrotnie już przy pierwszej prezentacji - uważa Irena Falińska-Kossakowska z biura Dominplus z Torunia.

- Coraz częściej ważniejsza jest cena za całą nieruchomość - a nie za metr kwadratowy. Klienci interesują się wyłącznie okazjami i od nich chcą negocjować dalej. Mieszkania wystawione w dobrych cenach cieszą się dużym zainteresowaniem. Coraz więcej osób chce kupić za gotówkę lub z niewielkim kredytem. Częstymi klientami z gotówką są ci, którzy sprzedali nieruchomości na jesieni i teraz chcą kupić taniej. Wszystko wskazuje na to, że rok 2012 będzie rokiem przełomowym kończącym spadki cen i większość klientów to czuje. Rynek pierwotny jest obecnie bardzo dużą konkurencją dla rynku wtórnego. Mam klientów którzy pomimo wielkiego zainteresowania zakupem mieszkania w ostatniej chwili wycofali się kupując mieszkanie u dewelopera - podsumowuje Janusz Kotecki z Pruszkowa.

Tak mocno zróżnicowane oceny sytuacji rynkowej wynikają przede wszystkim ze specyfiki rynków lokalnych i doświadczeń poszczególnych pośredników w obrocie nieruchomościami. Ciekawe, że pośrednicy z uprawnieniami zawodowymi i długim stażem na rynku oceniają go z umiarkowanym optymizmem. Mocną pozycje kupujących traktują jako normalną, a nie rezultat kryzysu.

W żadnym przypadku w ocenach pośredników nie było zapowiedzi zmiany branży czy zamykania biur. Natomiast bez względu na region - jak sygnalizują pośrednicy - aspiracje większości nabywców na rynku wtórnym nie sięgają wyżej niż lokal 2-pokojowy o powierzchni maksimum 50 m kw. To dowód na to, że rynek wtórny przy obecnych cenach obsługuje nabywców mieszkań o najsłabszych możliwościach finansowych. I dotyczy to praktycznie całej Polski.

Komentarze (1)
Zaloguj się
  • Gość: Piotr

    0

    Witam, nie zgadzam się z taką opinią jaką czytamy że cyt,"W żadnym przypadku w ocenach pośredników nie było zapowiedzi zmiany branży czy zamykania biur. Natomiast bez względu na region - jak sygnalizują pośrednicy - aspiracje większości nabywców na rynku wtórnym nie sięgają wyżej niż lokal 2-pokojowy o powierzchni maksimum 50 m kw. To dowód na to, że rynek wtórny przy obecnych cenach obsługuje nabywców mieszkań o najsłabszych możliwościach finansowych. I dotyczy to praktycznie całej Polski."
    Jest tak że nikt nie chce być uwiązany na 30 lat i mieć problemy z bankami przy kryzysie i obawą utraty pracy.
    Większość na rynku mieszkaniowym szuka rozwiązań bez udziału banku i zawierania umów dobrych dla dwóch stron. Szukamy mieszkań na naszą kieszeń i o małych kosztach utrzymania.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Oferty motoryzacyjne

  • Samochody Audi

    Szeroki wybór samochodów marki Audi.

  • Alfa Romeo

    Samochody Alfa Romeo w serwisie www.autotrader.pl

  • Samochody Skoda

    Skoda Octavia, Skoda SuperB, Skoda Fabia i wiele innych modeli.