Kredyt hipoteczny w 2013 roku - będzie łatwiej?

Michał Świech
29.10.2012 16:00
A A A Drukuj
W 2013 roku może być łatwiej zaciągnąć kredyt hipoteczny. O ile oczywiście sprawdzą się przewidywania ekspertów i finansistów, a rząd uruchomi nowy program wsparcia dla kupujących mieszkania. Czego konkretnie można się spodziewać?
Sytuacja na rynku kredytów hipotecznych zależy od wielu czynników. Swoje robią decyzje Rady Polityki Pieniężnej, a także kolejne rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego. Poprzez programy wsparcia mieszkaniówki na dostęp do finansowania wpływa także rząd. Są również banki, które prowadzą własne polityki pozyskiwania klientów i ustalania marż. Jest szansa, że w 2013 roku kombinacja działań wszystkich graczy wpłynie pozytywnie na sytuację na rynku kredytów hipotecznych.

Nowe rekomendacje KNF

Komisja Nadzoru Finansowego dość restrykcyjnie reguluje rynek kredytowy. Obowiązujące tzw. rekomendacje ograniczają liczbę osób, które mogą uzyskać finansowanie zakupu nieruchomości z banku. Przykładem są rekomendacje S i T, według których na miesięczną spłatę rat kredytowych nie może być przeznaczonych więcej niż połowa dochodów.

W 2013 roku na pewno rozluźniony zostanie gorset regulacji wprowadzanych przez rekomendację T, odnoszącą się do zwykłych pożyczek. Nie wiadomo, czy podobnie stanie się z rekomendacją S, dotyczącą kredytów hipotecznych. Jeśli KNF pójdzie za ciosem i zliberalizuje także ją, łatwiej będzie pożyczyć z banku pieniądze na kupno mieszkania.

Niższe stopy procentowe

Serial pod tytułem "W oczekiwaniu na obniżkę stóp procentowych" trwa u nas od kilku miesięcy. Przed każdym posiedzeniem decydującej o tym Rady Polityki Pieniężnej przedstawiciele banków, eksperci rynków finansowych i pośrednicy w obrocie nieruchomościami przekonują, że to właśnie teraz. Spadek stopy inflacji może wskazywać, że w końcu Rada rzeczywiście obniży stopy procentowe. Co to oznacza dla kredytobiorców?

Wyliczenia firmy Expander pokazują, że obniżka może podnieść zdolność kredytową nawet o 11 proc. Wysokość raty będzie wówczas niższa o 200 zł. Wyliczenia dotyczą osób, które chciałyby pożyczyć 300 tys. zł i sytuacji, w której RPP obniżyłaby stopy aż o 1 pkt proc.

Niższa stawka WIBOR

W przypadku kredytów udzielanych przez banki decydujące znaczenie dla oprocentowania ma stawka WIBOR, ustalana między instytucjami finansowymi cena pożyczanego pieniądza. Za jej wysokość w dużej mierze odpowiadają stopy procentowe ustalane przez RPP, jednak także same banki mogą na nią wpływać.

Jak podaje firma Home Broker, oczekiwanie na obniżkę stóp procentowych sprawia, że stawka WIBOR idzie w dół. Banki starają się wyprzedzić wydarzenia i wcześniej dopasować do nowych warunków. Wniosek dla chętnych na kredyt hipoteczny? Nawet, jeśli RPP nie obniży stóp procentowych, o kredyt może być łatwiej. Z informacji Home Broker wynika, że spadek stopy WIBOR poniżej 4 proc., to zdolność kredytowa trzyosobowej rodziny uzyskującej dochód 5 tys. zł netto wyższa o około 35 tys. zł.

Wyższe marże banków

Wraz ze spadkiem stopy WIBOR lub stóp procentowych mogą jednak rosnąć marże banków. Informuje o tym Home Broker, powołując się na przykłady z przeszłości. Kiedy w 2008 roku RPP dość szybko obniżyła stopę procentową z poziom 6 do 3,5 proc., marże banków wzrosły z 2 do 3 proc., a więc o połowę.

Teraz także niektóre banki podnoszą marże. Jako pierwszy zrobił to Bank Millenium (o 0,2 pkt proc.), za nim poszedł Kredyt Bank (0,1 pkt proc.). Jeśli inne banki także zaczną podnosić marże, klienci zaciągający kredyty hipoteczne nie odczują obniżek ani stóp procentowych, ani stóp WIBOR.

Koniec "Rodziny na Swoim"

Są tacy, dla których kredyt na pewno będzie w 2013 roku droższy. To osoby, które mogłyby skorzystać z programu "Rodzina na Swoim". W ramach tego przedsięwzięcia Bank Gospodarstwa Krajowego pokrywał, przez pierwszych osiem lat, część odsetek od kredytu mieszkaniowego.

W ciągu pięciu lat skorzystało z niego 160 tys. rodzin. Według wyliczeń, ci którzy zakwalifikowali się do programu, mogli kupić mieszkanie od 8,8 do 26 proc. taniej. Przeciętnie dopłata do raty to około 500 zł miesięcznie. Łączna wartość wszystkich udzielonych kredytów przekroczyła 28 mld zł.

Początek "Mieszkania dla Młodych"

Według zapowiedzi rządu w 2013 roku ruszyć ma inny program, "Mieszkanie dla Młodych". Ze wsparcia udzielanego w jego ramach będą mogły skorzystać osoby do 35 roku życia, które kupią mieszkanie na rynku pierwotnym, na kredyt w wysokości co najmniej 50 proc. kosztów zakupu lokalu. W zależności od kryteriów szczegółowych (wśród których jest min. liczba dzieci) kupujący będą mogli liczyć na jednorazową dopłatę od 10 do 20 proc. ceny mieszkania.

W porównaniu z "Rodziną na Swoim" oznacza to, że zwiększy się zdolność kredytowa osób kupujących nieruchomości. Dlaczego? Ponieważ dopłata oznaczać będzie, że wysokość pożyczanej kwoty będzie niższa. Według firmy Home Broker minimalna wartość dopłaty to, w przypadku mieszkania o powierzchni 50 m2 w Warszawie, 28,9 tys. zł. Maksymalna korzyść to z kolei 57,9 tys. zł.

#
Kredyty hipoteczne w 20 bankach - porównaj i wybierz najtańszy

Sprawdź oferty sprzedaży nowych mieszkań w ramach programu "Rodzina na swoim" na Domiporta.pl

Sprawdź oferty sprzedaży mieszkań z rynku wtórnego na Domiporta.pl

Zobacz także

Komentarze (18)

Zaloguj się
  • Gość: MonX

    Oceniono 47 razy 41

    Wszyscy, którzy próbują leczyć problemy mieszkaniowe zwiększaniem dostępności do kredytów powinni z miejsca iść pod sąd. I teoria i praktyka dowodzi jednoznacznie, że im bardziej dostępne są kredyty, tym bardziej rośnie cena mieszkań. Jednym słowem - na zwiększaniu dostępności kredytu zyskuje tylko bank i deweloper, a płaci za to nabywca mieszkania. Doprowadza to do baniek na nieruchomościach, które pogrążają w kryzysie całe państwa, jak Hiszpanię czy USA, albo, jak w polskim przypadku, do kompletnych absurdów, gdy jeden z biedniejszych krajów UE ma jedne z najwyższych cen nieruchomości. Bo państwo pozwoliło lichwiarzom na ugotowanie ludzi w "tanich" kredytach frankowych. Powtarzam - pod sąd za takie pomysły. A jeśli nie pod sąd - to na suchą gałąź, gdy kryzys się powiększy i nastąpi jakaś ruchawka.

  • Gość: koko

    Oceniono 44 razy 38

    Mieszkania dla młodych, a kasa dla deweloperów. Czyżby kolejny ustawowy "wałek", dla czego tylko mieszkania z rynku pierwotnego mają być objęte tym programem, Mieszkania z rynku wtórnego na ogół są tańsze a w ich otoczeniu zwykle jest dobrze rozbudowana infrastruktura. Szczególnie ta ważna dla młodych jak przedszkola szkoły, itd.

  • Gość: gordon freeman

    Oceniono 21 razy 17

    Nie macie wrażenia, że nasza cywilizacja radośnie zmierza ku zagładzie?
    Na MDM zarobi bankster oraz budowlaniec, ale ta akcja okrutnie piźnie w społeczeństwo. Zysk tu i teraz, KOMPLETNY brak myślenia przyszłościowego.

  • dystansownik

    Oceniono 20 razy 16

    Mieszkania dla młodych, czyli akcja dopłat dla ludzi, których i tak stać na kupno mieszkania. W sumie ok, będą mieli dodatkowy grosz, to sobie pewnie kupią drugie miejsce parkingowe albo kilka m2 więcej swojego apartamentowca.

    Aby poprawić sytuację mieszkaniową Polaków oraz wspomóc młodych i nakłonić ich do rozmnażania się, powinno się zainwestować w rozwój budownictwa pod wynajem. Po pierwsze, żeby nie wrzucać deweloperom kasy bezpośrednio do łapki. Po drugie, aby poprawić mobilność Polaków w kraju, a nie w kierunku jego zachodnich granic. :P

  • Gość: Alek

    Oceniono 11 razy 11

    Czy nikt w tym durnym rządzie nie rozumie że tak nie wspiera się mieszkaniówki w Polsce?? Każde wsparcie strony popytowej (przez programy rodzina na swoim itd) doprowadza tylko do wzrostu cen i nic więcej bo podaż jest sztywna. To stronę podażową trzeba wspierać ale nie pompując pieniądze tylko zwiększając rynek (uwolnienie działek, odrolnienia itd) ułatwiając procedury budowlane, zmieniając prawo (ograniczona możliwość oprotestowania budowy) itd a wtedy zwiększy się podaż i cena spadnie i więcej Polaków kupi mieszkanie nie zadłużając się na całe życie na jakieś niebotyczne sumy.
    Zaczynam się zastanawiać czy tusk nie robi tego specjalnie wspierając kolegów pracujących u developerów

  • Gość: xxx

    Oceniono 4 razy 4

    dlaczego wszyscy mają wspierać bogatych? ja np. nie mam mieszkania a na ten kredyt się nie załapię, tak jak i nie załapałem się na poprzednie, bo mnie na kredyt po prostu nie stać.

  • Gość: ROBOTNIK FIZYCZNY

    Oceniono 3 razy 3

    TANIEJ BEDZIE?DLA KOGO?ZAROBKI NISKIE W WIĘKSZOŚCI TO KWOTA MIN.1600 ZŁ-MIESIĘCZNIE,NA UTRZYMANIU RODZINA A BANKI WYMAGANIA MAJĄ,ŻE PRZECIETNY KOWALSKI NIE BĘDZIE W STANIE DOSTAĆ KREDYTU NAWET NA GARAŻ A GDZIE TUTAJ WSPOMINAĆ O MIESZKANIACH Z RYNKU WTÓRNEGO.NIECH TAKICH PIERDOŁ NIE GŁOSZĄ BO KAZDY WIE JAK BYŁO,JEST I BEDZIE.

  • Oceniono 22 razy 2

    Moze wreszcie na kredyt hipoteczny bedzie mogl liczyc ktos kto zarabia ponizej 15 000 PLN netto!! Paranoja! Teraz tyle musisz zarabaic jak chcesz wziac 500 tys kredytu w euro, a to w stolicy raptem 40pare m 2 w normalnej lokalizacji

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Oferty motoryzacyjne

  • Samochody Audi

    Szeroki wybór samochodów marki Audi.

  • Alfa Romeo

    Samochody Alfa Romeo w serwisie www.autotrader.pl

  • Samochody Skoda

    Skoda Octavia, Skoda SuperB, Skoda Fabia i wiele innych modeli.